Cannelloni z ricottą i szpinakiem

Akurat w lodówce zaległa ricotta, którą kupiłam w atrakcyjnej cenie w Lidlu (swoją drogą Lidl to świetnie zaopatrzony sklep. Za każdym razem, kiedy tam jestem, moje oczy latają jak szalone. Mogłabym wynieść wszystko. Nawet słodycze, niech będzie!). Dzisiaj z kolei w całkiem przemeblowanej Biedronce zobaczyłam świeże liście szpinaku. Dokupiłam passatę, ser i już wiedziałam co będzie na obiad. Cannelloni z ricottą i szpinakiem to bardzo miła odmiana dla tradycyjnego cannelloni z mięsem, a nawet śmiało stwierdzam, że lepsza.

Składniki (na 2-3 osoby):

  • oliwa z oliwek
  • 1 ząbek czosnku
  • 150 g świeżych liści szpinaku
  • 150 g serka ricotta
  • 1 szklanka tartego parmezanu (lub 1/2 szklanki parmezanu i 1/2 mozarelli)
  • szczypta gałki muszkatołowej, sól, pieprz, cukier
  • 1 jajko
  • 400 g passaty
  • około 10 sztuk makaronu cannelloni

Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie.

Na dużej patelni rozgrzać oliwę i wycisnąć ząbek czosnku. Chwilę podsmażyć. Wrzucić liście szpinaku i dusić tak długo aż szpinak znacznie pomniejszy swą objętość. Przełożyć szpinak do miski i ostudzić.

Na tej samej patelni rozgrzać ponownie oliwę z oliwek lub łyżkę masła. Wlać passatę. Doprawić sos solą, pieprzem i 1/2 łyżeczki cukru. Gotować na małym ogniu kilka minut.

W między czasie ostudzony szpinak drobno posiekać i połączyć w misce z serkiem ricotta, 1/2 szklanki parmezanu oraz jajkiem. Doprawić solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową.

Rozgrzać piekarnik do 200’C. Na dno naczynia żaroodpornego wyłożyć sos pomidorowy. Makaron cannelloni nadziać farszem – około 3 łyżeczki farszu na jedną sztukę – i ułożyć na sosie pomidorowym. Całość posypać pozostałym serem. Wstawić do nagrzanego piekarnika  i piec około 20 minut.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Cannelloni z ricottą i szpinakiem

  1. mmmm pychotka….mam makaron, ricotta (ps. bardzo lubię tą z lidla) i szpinak…co prawda mrożony ale go podduuszę i powinien dać radę :P ….od paru dni się zbieram żeby zrobić cannelloni ze szpinakiem, ale jakoś weny nie miała, a tu proszę! i właśnie przekonałaś mnie żeby w końcu jutro na obiadek sobie zrobiłć :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s