Kanapka z polędwicą, camembertem i żurawiną

PrintPrzez tydzień pobytu na nartach hostelowa stołówka porządnie wymęczyła mnie jajecznicą na śniadanie. Szóstego dnia pobytu nie zjadłam nic prócz kromki z miodem. Marząc jednocześnie o owsiance z truskawkami, o placuszkach, twarożku i rukoli. Kiedy więc w drodze powrotnej, podczas przystanku w Warszawie zobaczyłam kanapki w Starbucksie z camembertem i żurawiną, ucieszyłam się, że nareszcie jestem (prawie) w domu.

Składniki:

  • bagietka lub inne pieczywo
  • kilka plasterków polędwicy sopockiej/indyczej
  • ser camembert
  • kilka łyżeczek żurawiny

Pieczywo opiec. Ułożyć mięso, ser i żurawinę. Jeść na ciepło.

kanapkazurawina1

5 thoughts on “Kanapka z polędwicą, camembertem i żurawiną

  1. My podczas Sylwestra nie mieliśmy problemu ze stołówką- do wyboru do koloru. W ferie sami organizowaliśmy śniadania więc też nie było problemu, ale wspominam kilka wycieczek z podstawówki czy gimnazjum kiedy przeżywałam podobne męki :-)

    Chyba jutro muszę zakupić żurawinę… :-) no i bułeczki. Reszta czekała chyba na ten wpis w lodówce.

    • ja uwielbiam śniadania serwowane w polskich ośrodkach, sanatoriach, itp – mogę zjadać wtedy po 10 kromek chleba. drżę jednak, jak widzę „śniadanie kontynentalne”. choć to też zależy od hotelu. no, nie ma reguły, niestety ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s