Zupa krem z dyni i gruszki

zupadyniagruszkaCałkiem niedawno (czy to przechadzając się w Internecie, czy po ulicy, sama już nie pamiętam) zwróciłam uwagę na ciekawą, bardzo sezonową propozycję w menu jakiejś restauracji – „zupa z dyni z gruszką”. Aż zaklaskałam, kiedy w myślach poczułam zapach gruszki i dyni w jednym garze. Do tego imbir, mleczko kokosowe. Już wiedziałam, że w sobotę na rynku kupię pierwszą w tym sezonie dynię. I gruszki. A potem biegiem wrócę do domu, żeby szybko to spracować. Podczas duszenia imbiru z gruszkami wiedziałam, że nie pomyliłam się – przygotowanie tej zupy będzie wiązać się z zapachem najlepszych perfum.

Składniki:

  • 800 g dyni
  • 1 gruszka
  • 1 łyżka masła
  • 1 mała cebula
  • 2-3 cm korzenia imbiru
  • 1 l bulionu warzywnego lub wody
  • 4 łyżki mleczka kokosowego
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • pieprz
  • 1/4 łyżeczki chili
  • 1/4 łyżeczki kurkumy

Dynię oczyścić z włókien i pestek, pozostawić skórę, pokroić na duże kawałki. Ułożyć na blaszce i piec w temperaturze 180’C przez około 20 minut. W tym czasie obrać gruszkę, usunąć gniazda nasienne, pokroić w kawałki. Cebulę drobno posiekać. Korzeń imbiru obrać i pokroić w cienkie plasterki.

Wyjąć dynię z piekarnika. Odkroić skórę (dynia powinna być miękka, a skóra łatwo odchodzić). Pokroić na mniejsze kawałki.

W dużym garnku rozpuścić masło, dodać cebulę, podusić, a następnie dodać imbir. Po chwili dodać gruszkę, a kolejno dynię. Dusić warzywa przez około 2 minuty. Wlać bulion. Zagotować, a następnie zmniejszyć ogień do minimum i gotować pod przykryciem przez 10-15 minut. Po tym czasie wyjąć z zupy kilka kawałków dyni (będą do podania zupy), a resztę zupy zmiksować na gładki krem. Dodać mleczko kokosowe, chili i kurkumę. W razie potrzeby doprawić solą i pieprzem.

Podawać z kawałkami dyni, mleczkiem kokosowym i chili. Posypać posiekaną natką pietruszki lub kolendry.

zupadyniagruszka1

Zupa z łososiem, ziemniakami, koperkiem i serkiem topionym

zupazlososiemJedna z najwspanialszych zup zaraz koło zupy porowej z mięsem mielonym i serkami topionymi. I również pochodząca z kaszubskich stron Artura. Swoją drogą w kolejce do ugotowania mam jeszcze kilka rewelacyjnych dań, które goszczą na rodzinnym stole Artura. Na przykład wątróbka z brzoskwiniami i jabłkami pani Ewy, którą pani Ewa często przygotowuje specjalnie na mój przyjazd i jest to najlepszy, najsmaczniejszy i najbardziej wyczekiwany przeze mnie smakołyk. Do tego wszystkiego dochodzą jajka od gospodarza, mięsa z zaufanych źródeł, wędzony łosoś, i sernik lokalnej gospodyni. Nic tylko żyć na Kaszubach!

Wracając do jednej z najwspanialszych zup – ostatnio kupiłam sporą ilość młodych ziemniaków, które od razu przywołały w mej pamięci dwa dania: kluchy śląskie i zupę z łososiem. Na oba oczywiście od razu miałam ogromną ochotę. Od myśli do działania, lecz bez przepisu, i odtworzyłam zupę. To co w niej najbardziej lubię to łosoś i ziemniaki. I to dużo łososia i ziemniaków! Trochę serka topionego i łagodnego śmietanowo-kwaśnego smaku. Musicie koniecznie spróbować!

Składniki:

  • 2 łyżki masła
  • 1 mała cebula
  • 1 mały por (biała i jasnozielona część)
  • kawałek selera
  • 10 małych młodych ziemniaków
  • 2 średnie marchewki
  • 1 i 1/2 l wywaru warzywnego (lub 2 kostki rosołowe warzywne rozpuszczone w 1 i 1/2 litra gorącej wody)
  • 100 g serka topionego śmietankowego
  • 2 kopiaste łyżeczki śmietany 18%
  • 300 g świeżego filetu z łososia
  • 4 łyżki posiekanego koperku
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • sól, pieprz

Przygotować warzywa. Pokroić drobno cebulę, pora w grube plastry. Seler obrać i pozostawić w całości. Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, marchew obrać i pokroić w krótkie paseczki.

W dużym garnku rozpuścić masło i dusić na nim cebulę i pory przez około 2 minuty. Dodać selera i pokrojone ziemniaki i marchew. Dusić jeszcze przez około 2 minuty, cały czas mieszając. Warzywa zalać wywarem. Przykryć garnek, zmniejszyć ogień do minimum i gotować przez około 15 minut.

Po tym czasie włożyć do zupy całego fileta z łososia (ze skórą). Przykryć i gotować 10 minut. Wyjąć ostrożnie rybę z wywaru, przełożyć na talerz. Oddzielić mięso od skóry. Mięso ryby pokruszyć delikatnie rękami na kawałki. Odłożyć na bok.

Do wywaru dodać śmietanę (śmietanę należy wcześniej wymieszać w szklance z kilkoma łyżkami gorącej zupy i w taki sposób wlać do garnka) oraz pokrojony serek topiony. Gotować do momentu aż serki się rozpuszczą.

Dodać kawałki mięsa łososia i posiekany koperek. Doprawić zupę sokiem z cytryny i w razie potrzeby solą i pieprzem.

zupazlososiem1

Zupa krem z marchwi

kremzmarchwiZupa krem, która już trochę zbliża nas do jesieni (drżę na samą myśl o nadchodzących mrozach i marznących stopach). Idealna na coraz chłodniejsze wieczory, a nadal wykorzystująca sezonowe warzywa. Bardzo delikatna, wręcz idealna dla osób z wrażliwym żołądkiem. Inni mogą dodać odrobinę chili, aby podrasować jej smak. Podałabym ją również z kolendrą. Przepis pochodzi od Liski z Magazynu Smak nr 4.

Składniki:

  • 3 średniej wielkości młode ziemniaki
  • 2 szalotki posiekane
  • 1 cm świeżego imbiru
  • 2 łyżki masła
  • 2 litry wywaru warzywnego
  • 4-5 łyżek ryżu
  • 1 pęczek młodej marchwi (około 6 średniej wielkości marchewek)
  • sól, pieprz

W garnku roztopić masło. Dodać szalotki, poddusić dwie minuty. Dodać pokrojone w kostkę marchew i ziemniaki i dusić na małym ogniu cały czas mieszając. Dodać obrany, pokrojony imbir oraz ryż i jeszcze chwilę dusić. Wlać wywar, przykryć garnek i gotować na najmniejszym ogniu przez 30-40 minut. Po tym czasie zmiksować zupę na gładki krem. Doprawić solą i pieprzem.

zupakremzmarchwi

Zupa serowa z klopsikami

zupaserowaTymczasowo dałam odetchnąć Magazynowi Smak i zabrałam się za szczegółowe przeglądanie Kukbuka. Pozaznaczałam kilka ciekawych przepisów – między innymi na własną nalewkę (polecacie jakieś smaki?), trójwarstwowy tort czekoladowy (warstwa brownie, sernikowa i mus bardzo do mnie przemówiły, mimo, że ja niesłodyczowa) i dzisiejszą zupę serową quattro formaggi. W komplecie z zupą były też malutkie kotleciki wołowe – bardzo smaczny dodatek. Pomyśleć, że jeszcze do niedawna ledwo rozróżniałam wołowinę od wieprzowiny ;) Ja dodatkowo zajadałam zupę z bagietką, maczając pieczywo w zupie. Bardzo pyszne.

Składniki (na 6 osób):

  • 330 ml śmietanki 30%
  • 100 g sera comte
  • 100 g sera gorgonzola
  • 100 g sera cheddar
  • 100 g sera gouda
  • 500 ml bulionu
  • sól, pieprz, papryka słodka lub ostra
  • 300 g mielonej wołowiny
  • 3 łyżeczki suszonych ziół prowansalskich
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 2 ząbki czosnku

W mniejszym garnku podgrzać śmietankę. Dodać do niej starte sery i gotować na małym ogniu, cały czas mieszając, do momentu aż się roztopią.

W drugim większym garnku podgrzać bulion. Dodać śmietankę z serami, dokładnie wymieszać. Doprawić odrobiną soli (można pominąć, zupa jest wystarczająco słona), pieprzem i paprykami. Sery lubią się przypalać, więc co jakiś czas przemieszać zupę.

Kotleciki: w misce mięso mielone połączyć z ziołami, solą, pieprzem i wyciśniętymi ząbkami czosnku. Wyrabiać rękami mięso tak długo aż składniki równomiernie się połączą. Formować kotleciki wielkości orzecha włoskiego. Smażyć na rozgrzanej oliwie kilka minut. Po zdjęciu z patelni, przełożyć na ręcznik papierowy, aby usunąć nadmiar tłuszczu.

zupaserowa1