Jajka zapiekane w kokilkach z boczkiem i śmietaną

zapiekanejajka1Bardzo lubię poranki z takimi śniadaniami. Wchodzę boso do kuchni, z uroczo wygniecioną twarzą od snu, w ciepłej jeszcze pidżamie, i spoglądam dość mało świadomym wzrokiem w lodówkę. A potem wszystko dzieje się już szybko – boczek się smaży, jajka się pieką, kot pilnuje czasu, gapiąc się w piekarnik, a ja mam czas na kąpiel. Przy jedzeniu trochę sobie śpiewam, trochę czytam gazetę, trochę macham nóżką w powietrzu. I wiem, że jedna pyszna porcyjka utrzyma mnie przy życiu przez kilka kolejnych godzin.

Składniki (1 porcja):

  • 2 plastry boczku
  • 2 jajka
  • 2 łyżki gęstej śmietany (np. 18%)
  • sól, pieprz
  • szczypiorek

Piekarnik nagrzać do 200’C.

Plastry boczku podsmażyć na suchej patelni do zarumienienia. Usmażony boczek ułożyć w kokilce, tworząc koszyczek. Wbić jajka i dodać śmietanę. Doprawić solą i pieprzem.

Zapiekać 12 minut. Na kilka minut przed końcem czasu, można zmienić funkcję góra-dół na górną grzałkę, celem uzyskania zrumienionego wierzchu.

Podawać posypane posiekanym szczypiorkiem.

Tutaj znajdziecie również inne wersje zapiekanych jajek w kokilkach: jajka ze szpinakiem i kozim serem i jajka zapiekane na grzance

Spaghetti z mleczkiem kokosowym

spaghettimleczkokokosowe1Nie miałam jeszcze okazji przeliczyć, ile wpisów na moim blogu stanowią przepisy na makaron. Prawdopodobnie większość. Cenię makarony i sosy do nich za superszybkie i bezproblemowe przygotowanie. Za to, że ubrudzę tylko patelnię, a garnek po gotowaniu makaronu jest prawie czysty. Za to, że kiedy makaron się spokojnie gotuje, ja w przeciągu tych 8 minut mam już gotowy sos. I choć lubię godzinami stać przy garach, doglądać, wąchać, smakować, to czasem, kiedy wracam do domu głodna i zmęczona, mam ochotę szybko coś zjeść. I tu niezawodny jest makaron z sosem. Zupełnie taki jak dzisiaj – mój mały substytut carbonary. Z posmakiem kokosowym. Sama jestem zdziwiona, jak mleczko kokosowe pięknie smakowo łączy się z parmezanem.

Składniki (na 2 osoby):

  • 250 g makaronu spaghetti
  • 200 ml mleczka kokosowego
  • 200 g szynki lub chudego boczku
  • 1/3 szklanki tartego parmezanu
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka masła
  • szczypta soli

Makaron ugotować w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

Na patelni rozpuścić masło. Dodać pokrojoną w wąskie plasterki lub słupki szynkę i smażyć do momentu aż szynka zacznie się rumienić. Wlać mleczko kokosowe, posolić (szczypta naprawdę wystarczy). Dodać parmezan i mieszać sos aż nieco zgęstnieje.

Odcedzić makaron. Wymieszać z sosem i posiekaną natką pietruszki.

spaghettimleczkokokosowe

Bucatini all’amatriciana

bucatiniallamatricianaOd czego by tu zacząć. Może od tego, że ledwo, lecz szczęśliwie wróciliśmy zaplanowanym lotem z Rzymu z włoskich wakacji. O szczegółach wszak opowiem w kolejnym wpisie, gdzie szykuję foto i opisową relację o tym, jak to wspaniale we Włoszech, i że nie pada, a wręcz upał. Już przed wyjazdem skompletowałam kilka książek kucharskich z włoskimi specjałami i przestudiowałam trochę Internetu, co koniecznie zjeść, gdzie, i jak. W jednej z książek wyczytałam o makaronie all’amatriciana, który można znaleźć w menu wielu rzymskich restauracji, i którego nazwa wzięła się od miasta Amatrice, leżącego niedaleko stolicy. Danie bazuje na guanciale (lecz w większości zastępowany jest on boczkiem), serze pecorino i pomidorach, a powinno się je podawać z makaronem typu bucatini. I choć nie miałam okazji spróbować matriciana podczas zaledwie jednodniowego pobytu w Rzymie (zjadłam za to wspaniałe spaghetti alle vongole), to postanowiłam przygotować to danie w domu. Tym bardziej, że z wycieczki przywiozłam kilka paczek makaronów.

Składniki (na 3 osoby):

  • 300 g makaronu bucatini (spaghetti lub penne)
  • 1/2 cebuli
  • 2 łyżki oliwy
  • 100 g guanciale/pancetty/boczku
  • 2 małe papryczki chili
  • 1/3 szklanki białego wina pół- lub wytrawnego
  • 400 g pomidorów z puszki (lub świeżych bez skóry)
  • 1/2 szklanki tartego sera pecorino
  • pieprz

Makaron ugotować w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

Podczas gotowania makaronu przygotować sos. Drobno posiekać cebulę. Boczek pokroić w podłużne plasterki lub słupki. Papryczki oczyścić z pestek, pokroić. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać cebulę, chwilę podsmażyć. Dodać boczek i chili, smażyć do momentu aż tłuszcz z boczku zacznie się wytapiać, a mięso lekko rumienić. Wlać wino i odparować. Dodać pomidory, zmniejszyć ogień i dusić przez kilka minut, aż pomidory się rozpadną, a sos zgęstnieje. Doprawić pieprzem. Jeśli potrzeba, doprawić również solą.

Makaron odcedzić i pozostawić kilka łyżek wody z gotowania makaronu. Wymieszać z sosem i połową sera pecorino.

Makaron podawać posypany resztą pecorino.

bucatiniallamatriciana1

Kanapka BLT z boczkiem, rukolą i pomidorem

bltWyjazd do Stanów był niesamowitym doświadczeniem. Nie poznałam Busha ani nie spotkałam Brandgeliny. Spróbowałam za to wiele amerykańskich smakołyków jak: pancakes z syropem klonowym, brownies, macaroni and cheese, kanapki z masłem orzechowym i dżemem, smores i wiele innych specjałów, które doprowadziły do tego, że przytyłam 10 kg ;) Czy wiecie, że Amerykanie są na tyle leniwi (albo oszczędni), że mają skróty na niektóre potrawy? I tak na przykład  sok pomarańczowy to OJ (‚Hey, pass me oł dżej’). Wspomniana kanapka z masłem orzechowym i dżemem, to PB&J, a kanapka z dzisiejszego przepisu to BLT (becon lettuce tomatoe). Wyobrażacie sobie, jakby to było w Polsce?;)

Ps. Kanapka jest pyszna! Przepadam za takim jedzeniem!

Składniki (na 1 kanapkę):

  • 2 kromki dowolnego pieczywa (tostowe, bagietka, białe, żytnie, co lubicie)
  • 1 duży liść sałaty (u mnie rukola)
  • 2-3 plasterki cienko krojonego boczku
  • 1 jajko
  • 1 plaster sera żółtego lub mozarelli
  • 2-3 plastry pomidora
  • majonez (niekoniecznie)

Pieczywo posmarować majonezem (lub opuścić ten krok). Na patelni usmażyć jajko sadzone, a następnie boczek na złoto (nie używając tłuszczu!).

Na kromce ułożyć sałatę, jajko, boczek, plaster sera, pomidora. Przykryć drugą kromką. Jeść, kiedy jeszcze ciepłe.

blt1