Sałatka z granatem

W sobotę wieczorem cała Europa płci męskiej była poruszona Ligą Mistrzów. W sobotę wieczorem też cała Europa płci damskiej była z tego zadowolona, bo mogła w spokoju obejrzeć X Factora i zaprosić koleżanki na drinka. Na drinku jednak się nie skończyło, bo zaczęło się od sałatek. Sałatek z granatem, bo akurat wpadł mi w oko w Biedronce granat, i już wiedziałam co będziemy jeść do tego X Factora.

Sałatka z granatem pierwsza:

  • 1/2 główki sałaty
  • 1/2 opakowania rukoli
  • 2 serki camembert
  • 1 gruszka
  • duża garść orzechów włoskich
  • 1/2 piersi z kurczaka
  • 1/2 owocu granatu
  • dressing: sos balsamiczny z tego przepisu (miód, ocet balsamiczny, oliwa)
Sałatę porwać lub pokroić, ułożyć w misce wraz z rukolą. Serek camembert pociąć z malutkie trójkąty lub kawałki. Pokroić gruszkę w małe kawałki. Ułożyć wraz z serem na sałacie. Posypać orzechami włoskimi i owocem granatu. Pierś doprawić i grillować na złoty kolor, ostudzić, pociąć na paseczki. Ułożyć na sałatce. Podawać z dressingiem balsamicznym.

Sałatka z granatem druga:

  • 1/2 główki sałaty
  • 1/2 opakowania rukoli
  • 1 opakowanie sera pleśniowego (Lazur lub inny)
  • 1/2 piersi z kurczaka
  • 1/2 owocu granatu
  • dressing: miód, musztarda, cytryna
Sałatę porwać lub pokroić, ułożyć w misce wraz z rukolą. Ser pleśniowy pociąć z malutkie trójkąty lub kawałki.  Pierś doprawić i grillować na złoty kolor, ostudzić, pociąć na paseczki. Ułożyć na sałatce. Posypać granatem. Wymieszać miód, musztardę i cytrynę. Sałatkę podawać z dressingiem miodowo-musztardowym.

* Wszystkie zdjęcia robiła Karolina ;)

Bagietka z gruszką i camembertem

Składniki na śniadanie dla 2 osób:

  • 1 duża bagietka lub 2 mniejsze
  • 1 gruszka
  • 1 opakowanie sera camembert
  • garść orzechów włoskich
  • garść liści rukoli
  • 1 łyżka miodu
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżka oliwy

W miseczce lub filiżance wymieszać miód, ocet i oliwę na jednolity sos.

Przekroić bagietkę na pół. Polać każdą połowę odrobiną sosu balsamicznego. Ułożyć plastry gruszki, camemberta oraz liście rukoli. Posypać orzechami włoskimi.

Muffinki gruszkowo-imbirowe

Przepis pochodzi z książki „Apetyczna panna Dahl” Sophie Dahl, którą to dostałam na Mikołajki i był to niezwykle trafiony prezent. Książka jest przepięknie wydana, z mnóstwem bio przepisów na bio papierze. Dzisiejsze muffinki mają wyważony smak, nie za słodko, śniadaniowo, idealne z jogurtem naturalnym! Polecam!

Składniki (na 12 muffinek):

  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka imbiru w proszku
  • 1 łyżeczka mielionego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki świeżo tartej gałki muszkatołowej
  • 145 g (1 i 1/4 szklanki) mąki orkiszowej (ja użyłam pszennej pełnoziarnistej)
  • 150 g (1 i 1/2 szklanki) płatków owsianych
  • 225 g (1 szklanka) puree gruszkowego (ja użyłam Gerbera w słoiczkach dla niemowląt)
  • białko z 4 jajek, lekko ubite (ja dałam białka z 3 jajek)
  • 125 ml (1/2 szklanki) jogurtu naturalnego
  • 240 g (3/4 szklanki) miodu
  • 1 twarda gruszka obrana, pozbawiona gniazd, pokrojona w kosteczkę
  • 110 g (3/4 szklanki) rodzynek (ja nie dałam)

Piekarnik rozgrzewamy do 190’C (170’C z termoobiegiem). Formę na muffiny wykładamy papilotkami lub smarujemy olejem, aby ciasto nie przywierało. 

W dużej misce mieszamy: proszek do pieczenia, sodę, imbir, cynamon, gałkę muszkatołową. Dodajemy mąkę i płatki owsiane, mieszamy. Następnie dodajemy płynne składniki, pokrojoną gruszkę i ewentualnie rodzynki. Mieszamy delikatnie, aż składniki się połączą. Nakładamy ciasto do foremek. Na każdej muffince można ułożyć po plasterku gruszki.

Pieczemy w piekarniku przez około 25 minut (ja piekłam 20 min.), do momentu aż muffinki zbrązowieją z wierzchu.