Krem z pieczonego kalafiora

kremzpieczonegokalafioraJuż dwa tygodnie z rzędu dałam się nabrać na to, że Tłusty Czwartek jest 13 i 20 lutego. Wczoraj już nawet obmyśliłam, że dzisiaj po pracy zajadę do Głównego Miasta i zjem minimum trzy pączki. Wyobraziłam sobie te długie kolejki w Pączusiu i jak wgryzam się w pączka z twarogiem. I co? I Tłusty Czwartek jest za tydzień. Ale to nic. Ze studiów wyniosłam taką teorię, że im dłużej odracza się nagrodę (ha ha, nagroda za dwutygodniową wytrwałość!), tym bardziej ona cieszy (lub tym więcej zjada się pączków).

I choć wstęp o pączkach nijak nawiązuje do kremu z pieczonego kalafiora, to dodam tylko, że krem jest wyśmienity kolejnego dnia, z ciepłymi grzankami z chleba, a pieczony, wręcz opalony kalafior odczarował moje nielubienie kalafiora w ogóle.

Składniki:

  • 1 kalafior
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz
  • 3 szklanki bulionu
  • 1/2 szklanki śmietany kremówki 30%

+ do podania: chleb tostowy (lub dowolne pieczywo pokrojone w kromki), biały pieprz, oliwa, czarnuszka

Piekarnik nagrzać do 200’C. Kalafiora podzielić na małe różyczki. Pokroić cebulę i ząbek czosnku. Ułożyć warzywa w naczyniu żaroodpornym. Doprawić około 1/2 łyżeczki soli i pieprzem. Skropić oliwą. Zapiekać do momentu aż kalafior zacznie się rumienić.

Upieczone warzywa przełożyć do garnka (zostawiając kilka małych różyczek do dekoracji). Zalać bulionem. Gotować około 5-10 minut. Zblendować. Dodać śmietankę. Jeśli potrzeba, doprawić solą.

Grzanki: z kromek pieczywa wyciąć foremkami do ciastek wybrane kształty. Zapiekać do złotego koloru w piekarniku – górna grzałka.

kremzpieczonegokalafiora1