Bułeczki czosnkowe

PrintJeśli przepadacie za pieczywem czosnkowym tak samo mocno jak ja, to te bułeczki są dla Was. Ja najbardziej lubię w nich czosnkowo-pietruszko-maślany środek. Uważajcie jednak przy ich wypiekaniu – zapach czosnku rozchodzi się po całym mieszkaniu. Gwarantuję jednak, że zapach ten, mimo iż intensywny, jest przemiły. A sąsiedzi mogą Wam tylko pozazdrościć! Przepis pochodzi z mojewypieki.com.

Składniki (na 12 sztuk):

  • 400 g mąki chlebowej (najlepsza chlebowa, lecz robiłam kilka razy z różnych mąk i za każdym razem wychodziły smaczne)
  • 20 g cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 8 g świeżych drożdży/4 g suchych drożdży
  • 260 ml mleka
  • 30 g masła roztopionego

do posmarowania:

  • 1 jajko roztrzepane

nadzienie:

  • 60 g masła miękkiego
  • 5 ząbków czosnku wyciśniętych
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki

Jeśli używamy drożdży świeżych – w miseczce zrobić zaczyn. Połączyć pokruszone drożdże, 1 łyżeczkę cukru i mąki, zalać niewielką ilością letniego, najlepiej lekko ciepłego (nie gorącego!) mleka. Odstawić zaczyn do 20 minut. Po tym czasie, jeśli drożdże są świeże, powinna się zrobić lekka pianka. Jeśli używamy drożdży suchych, dodajemy je od razu do wszystkich składników ciasta.

W dużej misce lub maszynie do wyrabiania ciasta połączyć: resztę mąki, cukru i mleka, sól, masło i zaczyn drożdżowy. Wyrobić ciasto, do momentu aż będzie gładkie i elastyczne. Odstawić ciasto, przykrywając ściereczką, w ciepłe miejsce na minimum 1 i 1/2 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Po tym czasie ciasto podzielić na 12 części, formując z każdej podłużne bułeczki. Spłaszczyć i odstawić do ponownego wyrośnięcia na 1/2 godziny.

Piekarnik nagrzać do 180’C. Bułeczki posmarować roztrzepanym jajkiem. Połączyć dokładnie składniki nadzienia na jednolitą pastę. Bułeczki naciąć nożem do połowy, po środku, wzdłuż. W środku nacięcia umieścić nadzienie (ilość około 1 łyżeczki).

Piec 15 minut. Podawać ciepłe.

bulkiczosnkowe2

bulkiczosnkowe

Dorada z kolendrą i cytryną

Doradę jadłam pierwszy raz w życiu. Do kupna zachęciły mnie jej urokliwe kształty i oczy (no, na zdjęciu, po upieczeniu już nie tak urokliwe). Mięso bardzo smaczne, białe i delikatne. Przede wszystkim jest go dużo, i łatwo się oddziela od ości. Tak naprawdę rybę możecie doprawiać i zajadać z czym tylko chcecie. Ja nie wyobrażam sobie jej (ani innych owoców morza) bez soku z cytryny i pietruszki. Tu dodatkowo z kolendrą. Dorada podana z ugotowanymi ziemniakami, które można maczać w oliwie z pieczenia i roztopionym maśle.

Ps. Matko, czy Wy widzicie te zęby?

Składniki (na 2 osoby):

  • 2 ryby dorada oczyszczone, umyte
  • 6 plastrów cytryny
  • garść pietruszki
  • garść kolendry
  • sól
  • oliwa
  • 3 duże ziemniaki
  • masło i kolendra do podania

Rozgrzać piekarnik do 200’C.

Każdą doradę nafaszerować posiekaną pietruszką, kolendrą i trzema plastrami cytryny. Posypać z wierzchu solą.

Dwa kawałki folii aluminiowej wysmarować grubo oliwą, ułożyć ryby. Utworzyć z folii paczuszki „cukierka”. Ułożyć w żaroodpornym naczyniu lub na blasze. Piec 15-20 minut.

Makaron z kurkami

Urlop niestety się zakończył, a wraz z urlopem przyszło (stety) mnóstwo nowych kuchennych inspiracji. Głównie inspiracji prosto z Grecji, gdzie spędzałam wakacje, rozkoszując się rodyjskimi winami i greckimi specjałami.

Ale zanim Grecja na dobre się tutaj rozgości, w pierwszej kolejności pojawią się kurki, zakupione tuż przy kaszubskiej szosie.

Składniki (na 2 osoby):

  • 250 g makaronu (tagiatelle lub linguine)
  • 3 duże garście kurek
  • 1 łyżka masła
  • 1 ząbek czosnku
  • Sól, pieprz
  • ½-1/3 szklanki śmietanki 30%
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól, pieprz, sok z cytryny do doprawienia

Kurki opłukać i oczyścić z leśnych pozostałości. Na patelni na małym ogniu rozpuścić łyżkę masła, wycisnąć ząbek czosnku, wrzucić grzyby (w całości lub jeśli duże pokrojone na mniejsze kawałki), doprawić solą i pieprzem. Smażyć około 5 minut do momentu aż sok z grzybów nieco odparuje.

Wlać śmietankę, wymieszać z grzybami i pogotować około 5 minut, aby śmietanka trochę zgęstniała. Dorzucić posiekaną natkę, wymieszać.

Makaron ugotować w osolonej wodzie. Odcedzić i wymieszać z sosem kurkowym. Doprawić wedle uznania sokiem z cytryny.

Risotto z łososiem i cytryną

Jeżeli miałabym wybrać jeden rzeczownik, który opisałby smak tego risotta, to z pewnością byłoby to ‚błogosławieństwo’. Błogosławiony i bardziej wyrazisty smak temu daniu nadaje sok z cytryny. Ja uwielbiam zawsze i wszędzie skrapiać łososia sokiem cytrynowym. A ryby i owoce morza wspaniale komponują się z natką pietruszki – kiedyś tak nienawidzonej, gdy pływała w rosole. Jeśli więc i Wy lubicie łososia i natkę, to zmuszam Was do zrobienia tego dania – nie pożałujecie, obiecuję! A na śniadanie i kolację polecam kanapki z łososiem.

Składniki (2 duże porcje):

  • 1/2 cebuli
  • 1/2 ząbka czosnku
  • 250-300 g ryżu do risotto (arborio)
  • 1/2 litra gorącego bulionu + woda
  • 150 g łososia wędzonego
  • 2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 2 kopiaste łyżki serka mascarpone
  • pieprz
  • oliwa z oliwek
  • sok z cytryny

Rozgrzać na dużej patelni 2 łyżki oliwy. Cebulę drobno pokroić (nienawidzę kroić cebuli, łzy mi płyną na samo spojrzenie na nią) i wrzucić na patelnię, smażyć około 2 minuty. Wycisnąć czosnek oraz wsypać ryż. Wszystko wymieszać i gotować około 2 minuty. Do ryżu wlać przygotowany wcześniej bulion (lub rozpuszczoną w 1/2 litra gorącej wody kostkę rosołową). Zmniejszyć ogień i gotować około 20 minut co jakiś czas mieszając, do momentu aż ryż wchłonie płyn. Podlewać do jakiś czas wodą.

Kiedy ryż będzie miękki i kleisty, zdejmujemy patelnię z ognia. Dodajemy posiekaną natkę, łososia pokrojonego w drobne kawałki, mascarpone, doprawiamy odrobiną czarnego pieprzu i wszystko delikatnie mieszamy. Nie solimy – łosoś jest wystarczająco słony! Pod sam koniec doprawiamy odrobiną soku z cytryny lub układamy ćwiartki cytryny na talerzach, aby każdy mógł sobie doprawić risotto według uznania.