Hummus

hummusJak wygląda najdłuższe przygotowanie hummusu? Dłuższe niż w Libanie czy Izraelu? Dzień wcześniej należy zalać wodą cieciorkę, a kolejnego dnia zacząć rozglądać się za tahini i nie móc jej zaleźć przez dwa dni. Przecież pasta sezamowa to taki popularny produkt, leży zaraz koło chleba, i sprzedają ją w każdym monopolowym. Kiedy już okrążyłam każdy hipermarket w Trójmieście, znalazłam słoiczek tahini i trzymając w garści mocno jak niemowlę (byle tylko się nie potknąć i nie stłuc) wykonałam hummus! Miał być najlepszy i dopieszczony, więc przepis od wspaniałej Jadłonomii, a zaangażowanie moje z całych dwóch dni. Smacznego! Dzielcie się ze znajomymi jako ja się nie podzieliłam, bo sama wszystko wyjadłam! Następny planuję hummus z burakiem.

Składniki:

  • 1 szklanka suchej ciecierzycy
  • 2-3 łyżki pasty sezamowej (tahini)
  • 1/3 szklanki zimnej wody
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • natka pietruszki, słodka papryka, oliwa

Dzień wcześniej, wieczorem zalać ciecierzycę zimną wodą z 1 łyżeczką sody.

Kolejnego dnia ciecierzyca podwoi swoją objętość. Odcedzić, opłukać. Przełożyć do garnka, zalać zimną wodą, dodać kolejną 1 łyżeczkę sody. Gotować 40 minut. Odcedzić, opłukać. Zdjąć łuski.

Ciecierzycę przełożyć do naczynia blendera ręcznego razem z tahni, sokiem z cytryny, ząbkami czosnku i solą. Zblendować na gładką pastę. Dolać wodę i znów powoli zblendować. Przełożyć do miski.

Podawać z pieczywem oraz świeżymi warzywami. Posypać słodką papryką, natką i polać oliwą.

hummusrysunek

Kurczak w sosie miodowo-imbirowym

kurczakchinskimiod

Zaraz po kuchni włoskiej jestem wielką fanką kuchni azjatyckiej. Lubię jednego dnia raz na jakiś czas ugotować wielką michę ryżu, a do tego kurczaka z jakimś lepkim, orientalnym sosem. Zazwyczaj jadam taką porcję na dwa, trzy razy. Zdarzy się, że nawet „przyoszczędzę” na drugie śniadanie dnia kolejnego. Tak było w przypadku Kurczaka pomarańczowego (za którym niesamowicie szaleję, i przyrządzam przy każdej możliwej okazji) i tego miodowo-imbirowego. Co najfajniejsze, nie potrzebujemy mnóstwa składników kuchni azjatyckiej do wyczarowania dzisiejszego dania. To naprawdę bardzo szybka i prosta namiastka wschodniego klimatu.

Składniki (na 2 osoby):

  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 4 łyżki sosu sojowego
  • 4 łyżki białego wina
  • 4 łyżki płynnego miodu
  • 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1 1/2 łyżki świeżego imbiru (lub 1 łyżeczka suszonego)
  • 1-2 łyżki ziaren sezamu
  • garść posiekanego szczypiorku
  • 1 szklanka ryżu długoziarnistego (ja lubię basmati)

Pierś z kurczaka pokroić na kawałki. W misce połączyć sos sojowy, wino, miód, imbir. Dodać pokrojonego kurczaka, wymieszać w marynacie i wstawić do lodówki na minimum pół godziny.

Na patelni rozgrzać oliwę. Smażyć kurczaka do momentu aż glazura miodowa zacznie się rumienić. Przełożyć na talerz.

Do pozostałej marynaty dolać 4 łyżki wody, mąkę ziemniaczaną i wlać na patelnię, na której wcześniej smażyliśmy kurczaka. Podgrzewać sos do momentu aż zacznie gęstnieć. Dodać do sosu kawałki kurczaka i wymieszać.

Podawać z ryżem. Posiekanym szczypiorkiem i sezamem.

kurczakchinskimiod1

Bułeczki hamburgerowe

bulkihamburgerowe2Nie piekę za często pieczywa, właściwie to dopiero rozpoczyna się z nim moja przygoda. Ostatnio coraz bardziej zaprzyjaźniam się z drożdżami. Są posłuszne, pięknie rosną, a wypieki od czasu niefortunnej drożdżówki z owocami wychodzą jak ta lala. Te bułeczki wyszukałam (dziękuję, kotlet.tv), kiedy chciałam zrobić swoje hamburgery od A do Z. Wyszły trochę nierówne, ale to kwestia uformowania ciasta przed pieczeniem. W smaku niczego im nie brak. Najlepsze są na ciepło. Kolejnego dnia wystarczy lekko skropić wodą i wstawić na kilka minut do nagrzanego piekarnika. Każdy, kto kiedykolwiek próbował  pieczywa własnego wypieku wie, że kupne nawet nie może się równać z domowym.

Składniki (na 6 bułeczek):

  • 340 g mąki pszennej (ja użyłam tortowej)
  • 100 ml mleka (letniego)
  • 100 ml wody (letniej)
  • 1 łyżeczka cukru
  • 7 g świeżych drożdży (lub 3 g suchych)
  • 1 łyżka masła roztopionego
  • 1/2 łyżeczki soli

oraz:

  • 1 jajko roztrzepane
  • sezam

Do dużej miski (lub maszyny, która wyrobi nam ciasto) wsypujemy wszystkie składniki i wyrabiamy ciasto kilka minut. Ciasto powinno być elastyczne. Z ciasta formujemy kulę. Przykrywamy miskę ściereczką i odstawiamy na około 1 godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto powinno w tym czasie podwoić swoją objętość.

Po tym czasie ciasto podzielić na 6 części, a z każdej uformować kulkę wielkości piłki tenisowej. Ułożyć na blasze do pieczenia, lekko spłaszczyć wierzch kulek, i odstawić do wyrośnięcia jeszcze na około 1/2 godziny.

Piekarnik nagrzać do 200’C. Bułeczki ponownie lekko spłaszczyć i posmarować wierzch rozkłóconym jajkiem. Posypać sezamem.

Piec 15 minut.

bulkihamburgerowe1